[galeria zdjęć] [meteoryty kamienne] [meteoryty żelazno-kamienne] [meteoryty żelazne] [meteoryty inaczej] [meteoryty w Sieci] [biuletyn METEORYT] [Polskie Towarzystwo Meteorytowe] [katalog meteorytów] [meteoryty na wesoło] [łącza do pokrewnych stron]


Kolekcja dydaktyczna Jadwigi i Jacka Drążkowskich

 

Co to są meteoryty?

Meteoryty to kawałki materii, która spadła na powierzchnię Ziemi z kosmosu. Są one najczęściej fragmentami rozbitych planetoid, jakie krążą w wielkich ilościach po Układzie Słonecznym, lub pozostałościami (odpadami produkcyjnymi ;-)) po okresie formowania się tego Układu. Niektóre ze znanych meteorytów zostały kiedyś wyrwane z powierzchni Księżyca lub Marsa. Wpadając w ziemską atmosferę, powodują zjawisko tzw. spadającej gwiazdy, czyli meteoru. Większość meteorów, jakie możemy zaobserwować na nocnym niebie, spowodowana jest tak naprawdę spalaniem szybko poruszających się drobin wielkości mniejszej niż 1 mm! Tylko duże okazy mają szansę przetrzymać taki gorący lot i spaść w postaci meteorytu. Towarzyszy temu najczęściej zjawisko spadającej ognistej kuli bolidu. Mogą z nim być stowarzyszone różne zjawiska: świetlne, akustyczne, elektryczne.

Miałem przyjemność widzieć w życiu parę bolidów. Ostatnia obserwacja opisana jest na stronie: www.szkoly.edu.pl/~jdrazkow/fotki/bolid

Najogólniej można podzielić meteoryty na kilka zasadniczo różniących się między sobą grup:

Terminologia używana w astronomii meteorowej i meteorytowej została ujednolicona przez Komisję 22b Międzynarodowej Unii Astronomicznej i podaję ją w osobnej tabeli.

Fot. M.Cimała

Meteoryty kamienne (chondryty)

Jest to rodzaj najczęściej spadających na ziemię meteorytów, ale zarazem najtrudniej rozpoznawalnych jako goście z nieba. Wynika to z faktu sporego podobieństwa ich wnętrza do materii spotykanej na Ziemi. Obtopieniowa skorupa, przeważnie czarnej barwy, potrafi dość szybko ulec zniszczeniu. Dlatego większość chondrytów w różnych kolekcjach to okazy znalezione krótko po spadku. W naszej kolekcji przykładami takich okazów są El Hammami, Mbale i Baszkówka. Na tym ostatnim widoczny jest fragment skorupy obtopieniowej. Jeszcze lepiej widać ją na pierwszym okazie (El Hammami 2).

Nazwa chondrytów pochodzi od charakterystycznych kulistych tworów zwanych chondrami. Są one dobrze widoczne w amfoterycie Tuxtuac oraz w polerowanym kawałku El Hammami.

Wnętrze chondrytów, początkowo jasne, z upływem czasu ciemnieje, przyjmując ciemnobrązową barwę. Dobrze to widać na przykładzie okazów Acfer011 i Forrest B. Taki zwietrzały okaz, pozbawiony obtopieniowej skorupy, trudno odróżnić od ziemskich kamieni (Forrest B 2). Z tego powodu większość znalezisk pochodzi z obszarów pustynnych.

Zarówno w świeżych, jak i starych chondrytach dostrzec można błyszczące ziarna metalu. Jego zawartość w tym typie meteorytów wynosi z reguły od 7 do 18% ich wagi. Dlatego chondryty dobrze przyciągają magnes znacznie lepiej niż ziemskie magnetyty! W zależności od zawartości tego metalu, chondryty dzielone są na typy:

Cyfry podawane na powyższym oznaczeniem literowym określają stopień zmetamorfizowania im wyższa liczba, tym większego przeobrażenia doznała materia meteorytu, np. z powodu wyższych temperatur we wnętrzu macierzystej planetki.

Meteoryty kamienne (achondryty)

Meteoryty pozbawione domieszki metalicznego żelaza nazywane są achondrytami i nie przyciągają magnesu. Znaleziony w Australii achondryt Millbillillie pochodzi z planetoidy Westa. Z jej podpowierzchniowej warstwy pochodzi diogenit Tatahouine, który spadł w postaci deszczu malutkich meteorytów w 1931 roku na terenie Tunezji.

Inne nasze okazy to amfoteryt Oued el Hadjar, który spadł w marcu 1986 r. w Maroku, Ghubara (L5) z Omanu i kropla deszczu spod Pułtuska [z zewnątrz] [od środka]! To drugie zdjęcie pokazuje wyraźnie, że meteoryt pułtuski składa się z dwóch składowych (jaśniejszej i ciemniejszej) różniących się zawartością żelaza. Najnowszym okazem jest Juancheng (H5), który spadł w postaci deszczu przeważnie małych kamyków nad Żółtą Rzeką (Chiny) w lutym 1997 r. Jest bardzo podobny do Pułtuska! Wszystkie one są fragmentami planetek krążących wokół Słońca gdzieś pomiędzy orbitą Marsa i Jowisza.

Maleńki kawałek meteorytu Zag, który zasłynął tym, że wykryto w nim drobne kryształki halitu, czyli. sól kuchenną, podobnie jak Pułtusk, jest brekcją regolitową H3-6. Ma ładną skorupkę obtopieniową.

Niektóre z achondrytów mają pochodzenie księżycowe lub marsjańskie. Są to młode skały bazaltowe (np. shergottyty, angryty) lub odpowiedniki innych skał ziemskich. Poszukiwacz meteorytów planetarnych Gregory Hupe sprawił nam miły prezent w postaci 8 miligramowego okruchu nakhlitu (odpowiednik ziemskich piroksenitów) NWA 998 znalezionego w 2001 r. w Maroku. Great Thanks, Greg!

Szczególną kategorię meteorytów kamiennych stanowią tzw. chondryty węgliste. Nazwę swą zawdzięczają prawie czarnemu zabarwieniu ich wnętrza, lecz myliłby się ten, kto myślałby, że ich budulcem jest naprawdę węgiel. Mają z reguły dobrze widoczne chondry oraz wtrącenia jasnej materii węglowo-glinowo-krzemianowej o których wiadomo, że są starsze niż Układ Słoneczny! Bardzo popularnym okazem chondrytu węglistego w polskich kolekcjach jest Allende.

Naszym jeszcze jednym całkowitym okazem chondrytu jest meteoryt Holbrook, który spadł w postaci kamiennego deszczu wyjątkowo małych meteorytów w lipcu 1912 roku w Arizonie. Posiadany przez nas okaz wykazuje typowe cechy meteorytów orientowanych, tzn. takich, które w czasie przelotu przez atmosferę nie koziołkowały i w wyniku tego uzyskały charakterystyczny kształt.

 

Meteoryty żelazno-kamienne (mezosyderyty)

To bardzo ładne okazy w meteorytowych kolekcjach. Na polerowanych przekrojach pięknie widać oddzielone obszary czystego metalu i materii kamiennej (najczęściej krzemianowej). Mamy tylko jeden taki okaz: mezosyderyt Vaca Muerta.

Najpiękniej prezentują się pallasyty, w których pięknie lśnią oliwiny niczym drogie kamienie oprawione w srebro. Pallasyty oczywiście należą do tych droższych meteorytów i biednych nauczycieli nie stać na odpowiednio duży, efektowny kawałek :-(

Ostatnio jednak udało nam się nabyć mały, ale ładny kawałeczek pallasytu Brahin.

 

Meteoryty żelazne

Chociaż żelazo z kosmosu stanowi tylko jakieś 17% wszystkich spadków meteorytów, to meteoryty żelazne stanowią najpopularniejszą kategorię meteorytów wśród kolekcjonerów. Pewnie tak jest dlatego, że najłatwiej je rozpoznać nawet wiele lat po ich spadku. Ponieważ żelazo meteorytowe zawiera odpowiednią domieszkę niklu (4 23%) jest dość odporne na korozję i znaleźć można jeszcze w ziemi bryły, które spadły przed tysiącami a nawet milionami lat! Nasz okaz Gibeona pochodzi ze spadku sprzed 200 tys. lat, natomiast Henbury liczy sobie 5000 lat. (Z tym drugim związana jest grupa kraterów meteorytowych w Australii, gdzie po raz pierwszy na Ziemi zaobserwowano promienie i pętle utworzone przez materię wyrzuconą z krateru, podobne do tych, jakie obserwujemy wokół kraterów na Księżycu).

Żelazo meteorytowe powstawało w innych warunkach niż ziemskie. Jego stygnięcie zachodziło na tyle wolno, że zdążyła ujawnić się w nim struktura krystaliczna wyraźnie widoczna gołym okiem. Takie meteoryty nazywamy oktaedrytami. Ze względu na rozmiary krystalicznych oczek dzielimy je na grubo-, średnio- i drobnoziarniste. Dobrze to widać na przykładzie wypolerowanych i trawionych kwasem siarkowym płytek meteorytów Gibeon, Mundrabilla. Widoczne regularne wzory noszą nazwę figur Widmanstättena. Jednak są meteoryty żelazne, które nie wykazują tych figur. Bardzo często na trawionych przekrojach takich meteorytów można zobaczyć grupy równoległych linii przecinających się pod różnymi kątami. Są to tzw. linie Neumanna. Widać je również na jednym z naszych okazów Gibeona.

Ciekawą grupę meteorytów żelaznych stanowią meteoryty żelazne z krzemianami, które przez wielką domieszkę krzemianów mogą wręcz wyglądać jak mezosyderyty. Okazem z tej grupy jest Udei Station.

Z polskich meteorytów żelaznych najbardziej znany jest Morasko, którego kawałki są do dzisiaj znajdowane pod Poznaniem, a po jego spadku pozostała tam grupa kraterów. W wyniku długotrwałego leżenia w ziemi powierzchnia wielu kawałków Moraska jest mocno zwietrzała tak jak to widać na naszym okazie. Większe bryły zachowały jednak na swojej powierzchni charakterystyczną rzeźbę tzw. regmagliptów, które są efektem topnienia i rozpływania się meteorytu w czasie przelotu przez atmosferę ziemską. Regmaglipty wyglądające niczym odciski palców w mokrej glinie, są dobrze widoczne na naszym okazie meteorytu Sikhote-Alin (od tego właśnie okazu, kupionego okazyjnie od dr Walentina Cwietkowa w czasie jego pierwszej wizyty w Lidzbarku Warmińskim, zaczęła się ta kolekcja).

Nasz najciekawszy kawałek żelaza z kosmosu to ładny okaz kęsa meteorytu Sikhote-Alin, na którym wyraźnie widać efekty rozpadania się większej całości w atmosferze ziemskiej [1] [2]. Sikhote-Alin spadł w postaci żelaznego deszczu w 1947 roku w górach o tej samej nazwie (nad Morzem Japońskim).

 

Meteoryty inaczej

Ponieważ oboje jesteśmy nauczycielami fizyki, zdarza się, że przynosimy meteoryty na lekcje, by pokazać je uczniom. O tym, jak można wykorzystać meteoryty na lekcjach fizyki w szkole podstawowej (teraz to raczej w gimnazjum) był artykuł w Fizyce w Szkole. Można przeczytać go tutaj.

Nasz przyjaciej, Jerzy Puszcz, wykorzystuje meteoryty bardzo praktycznie, m.in. do wyrobu biżuterii, wyrobów artystycznych, ale przede wszystkim jako pomoc dydaktyczną. Zapraszamy do obejrzenia paru przykładów z jego kolekcji.

 

Meteoryty w Sieci

Polskich stron WWW poświęconych meteorytom nie ma jeszcze wiele. Ogólne informacje o meteorytach można znaleźć tu i ówdzie, ale nie zawsze są one rzetelne. Pozytywnym przykładem mogą być astronomiczne serwisy internetowe republika.pl/komety/meteoryty i www.wiw.pl/astronomia/0613-us.asp. Z dużą rezerwą należy natomiast podchodzić do informacji zawartych w internetowej encyklopedii www.encyklopedia.pl, gdzie np. pojęcie meteoru mylone jest z meteoroidem! Osoby zainteresowane szerzej meteorytyką powinny odwiedzić strony WWW prowadzone przez kolekcjonerów meteorytów: Jarosława Bandurowskiego (jba1.republika.pl); Marcina Cimałę (www.meteoryt.net) oraz Szymona Kozłowskiego (www.meteoryt.z.pl). Na tych stronach można znaleźć m.in. odnośniki do stron zagranicznych oraz polskojęzycznej literatury przedmiotu.
Osoby, które chcą uczestniczyć w sieciowych dysputach na tematy meteorytowe i pokrewne, mają do dyspozycji parę list dyskusyjnych:
PMLD i MGD

Uwaga! Jest możliwość kupienia sobie kamyka z nieba przez Internet! Proszę zajrzeć do
sklepiku meteorytowego firmy ASPMET (miałem przyjemność zrobić zdjęcia oferowanych tam okazów)

 

Biuletyn METEORYT

Meteorytom poświęcony jest biuletyn kwartalnik METEORYT. Jest to polski odpowiednik magazynu METEORITE, z którego pochodzi większość zamieszczanego w nim materiału ale zawiera także materiały przygotowane przez redakcję polskiej wersji. Redaktorem naczelnym pisma jest Andrzej S. Pilski z Fromborka, wydawcą Olsztyńskie Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne.

Więcej szczegółów na osobnej stronie [zobacz]

 

Polskie Towarzystwo Meteorytowe

Podczas IV Pikniku Meteorytowego, który miał miejsce 18-21 kwietnia br. w Guciowie k. Zwierzyńca (woj. lubelskie) w gościnnej zagrodzie państwa Jachymków, powołano do życia Polskie Towarzystwo Meteorytowe. Zrzesza ono ludzi różnych profesji, których łączy wspólna pasja: spadające z nieba kamienie. Wśród założycieli znaleźli się mineralodzy z prof. Andrzejem Maneckim na czele, liczna grupa astronomów (zdominowana przez ekipę dr Białej z Olsztyna) z niestrudzonym popularyzatorem meteorytyki w naszym kraju Andrzejem Pilskim, polscy członkowie The Meteoritical Society, renomowani kolekcjonerzy i poszukiwacze meteorytów.
   Celami stowarzyszenia są m.in.: ułatwienie kontaktów, wzajemna pomoc i wymiana informacji, poszukiwanie meteorytów, ochrona meteorytów polskich, wspólne wyjazdy na giełdy i wystawy, organizacja wystaw i popularyzacja wiedzy o meteorytach. Ponadto planowane jest organizowanie sympozjów i konferencji naukowych, publikacje prac i materiałów związanych z tematyką meteorytową. Prezesem PTM został profesor Uniwersytetu Śląskiego dr hab. Łukasz Karwowski.
   W czasie pikniku zaprezentowane zostały referaty dotyczące m. in. najnowszych wyników badań polskich meteorytów: Baszkówki, Zakłodzia i Moraska, skutecznych metod określania zawartości niklu w żelazie w warunkach amatorskich, ataksytów oraz kwestii prawnych dotyczących meteorytów antarktycznych. Była też okazja oglądać i kupić meteoryty.
   Nie brakowało dodatkowych atrakcji: zwiedzanie miejscowego skansenu, wycieczki po uroczych okolicach i do pobliskiego muzeum, teleskopowe obserwacje nieba, długie Polaków rozmowy przy ognisku, meteorytowy tort.
   I ja tam byłem, i "meteorytową" piłem. (jd)

PS Więcej informacji na temat PTM można znaleźć na stronach internetowych:
www.ptm.z.pl


Jacek, Zakłodzie i piękniejsza część PTM w Guciowie. Fot. J. Bandurowski

Tu można zobaczyć legitymację członkowską PTM Jacka >>

Katalog meteorytów w zbiorach polskich

W czasie Seminarium pojawił się nowy katalog "Meteoryty w zbiorach polskich". Jego autorem jest Andrzej S. Pilski. Układ katalogu jest podobny do tego z poprzedniego wydania w 1995 roku (nakład wyczerpany). Katalog ma format B5, 134 strony czarno-białe + kolorowa okładka. W środku ok. 150 zdjęć meteorytów (czarno-białych - szkoda tylko, że przy druku ktoś oszczędzał toner i farbę).

Uwaga! Planowany suplement do katalogu w postaci broszurki zawierającej ok. 70 kolorowych zdjęć meteorytów opisanych w katalogu nie został wydrukowany. Całość liczącą 44 strony w formacie A6 wydrukuję na drukarce atramentowej i roześlę zainteresowanym. Cena z wysyłką 15 złotych. Zamówienia można przesyłać na adres: jotde@ol.onet.pl
Osoby, które mają możliwość (i chcą) wydrukować tę broszurkę samodzielnie, mogą
pobrać pdf (6,2 MB!).

 

Meteoryty na wesoło :)

- Galeria meteorytowych rysunków Jacka D.

Szukając zupełnie czegoś innego, znalazłem ostatnio kilka rysunków, które powstały w 1997 roku na zamówienie Andrzeja Pilskiego do jego książki o meteorytach, jaką planowało wydać PTMA. Oryginały, niestety, gdzieś zapodziały się, ale zostały u mnie niektóre szkice (wersje końcowe były ciut lepsze i rysunków było więcej). Aby zobaczyć to, co się uchowało, proszę kliknąć w poniższy rysunek ;)

- Odrobina meteorytowej prozy

Zapraszam do lektury krótkiego i zabawnego tekstu autorstwa Andrzeja Pilipiuka twórcy kultowej postaci Jakuba Wędrowycza oraz kontynuacji przygód Pana Samochodzika (w tomie 42. Pan Samochodzik odwiedza kratery w Morasku!). CZYTAJ!
Tegoż autora fragment Kronik parafialnych wsi Morasko również polecam, zwłaszcza poszukiwaczom w wykrywacze metalu uzbrojonym, ku przestrodze... ;)

- WWW dla znawców tematu ;)

Jeśli język Szekspira i Eminema nie jest Ci obcy, a coś już wiesz o światowym meteorytowym biznesie, koniecznie zajrzyj na Proud Tom Page i jej nowsze wersje:
http://www.x-mail.net/proudtom4/index.html, http://www.x-mail.net/proudtom4/tucson.html

 

Łącza do innych, pokrewnych stron w języku polskim

MINERAŁY serwis WWW listy dyskusyjnej
www.meteoryt.net
Polski Serwis Meteorytów
wortal meteorytowy
biżuteria z meteorytów
strona Artura Janusa


Meteoryt Morasko


Forum dyskusyjne "Meteorytomania"

Meteorytowa Grupa Dyskusyjna

[galeria zdjęć] [meteoryty kamienne] [meteoryty żelazno-kamienne] [meteoryty żelazne] [meteoryty inaczej] [meteoryty w Sieci] [biuletyn METEORYT] [Polskie Towarzystwo Meteorytowe] [katalog meteorytów] [meteoryty na wesoło] [łącza do pokrewnych stron]